Dzień jak co dzień, nic nadzwyczajnego się nie wydarzyło.
Od rana jak zawsze szkoła, jedyne z czego jestem zadowolona to, to że udało mi się poprawić sprawdzian z matmy na 5- (szczerze to się tego nie spodziewałam ;P).
Na w-f było straszni śmiechowo, robiliśmy piramidy (już 3 raz z rzędu).
Oczywiście z tym się wiąże dużo upadków, no i rzecz jasna zabawy :D
Po przyjściu ze szkoły pojechałam na zakupy i właśnie tak sie zakończył mój dzień.
A i jeszcze ta nowa książka (Złudzenie) jest tak wciągająca, że nie da się od niej oderwać. Po prostu gorąco polecam wszystkie części:
"Skrzydła Laurel"
"Magia Avalonu"
"Złudzenie"
"Moc przeznaczenia"
(jeszcze nie przeczytałam "Moc przeznaczenie" ale podejrzewam, że będzie równie fajna jak pozostałe)
To na tyle, to do następnego posta papapa ;)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz